7
Opublikowany 27 stycznia 2013 autor Jaroslaw Wejda w Wiedza budowlana
 
 

Czym palić w kominku?


Wiele osób nieobeznanych w temacie kominków ma dylemat jakie drewno wybrać do rozniecenia ognia wewnątrz niego. Dzisiejszy artykuł ma za zdanie wszelkie te wątpliwości rozwiać i przeanalizować wszelkie możliwości krok po kroku. Zaczynajmy!

Pierwszy standardowy problem – jakie powinno być to drewno? Oczywistym jest, że powinno być o jak najgęstszej i najtwardszej strukturze, a najważniejsze – musi być suche. Dlaczego więc nie wolno palić mokrym drewnem? Po pierwsze mokre, zle wysuszone drewno jest mało kaloryczne – nie oddaje dostatecznej ilości energii cieplnej z uwagi na fakt, że generowane ciepło musi nie dość, że ogrzewać budynek to jeszcze odparowywać wodę zawartą w tym drewnie. Właśnie to odparowywanie wody jest niezwykle niebezpieczne i całkowicie przekreśla pomysł palenia mokrym drewnem w kominku. W wyniku powolnego spalania drewna i wilgoci na ścianach komina odkłada się sadza, która z czasem stopniowo zmniejsza jego światło – co z kolei powoduje zmniejszenie ciągu oraz poważne zagrożenie pożaru wewnątrz komina. Pożar powodowany jest przez samozapłon sadzy – jest trudny do ugaszenia i charakteryzuje się wysoko strzelającymi płomieniami w górę z jego wnętrza. Skutek takiego pożaru może być tragiczny – rozszczelnienie, pęknięcie lub rozerwanie komina to tylko kilka przykładów.

Wiemy już jakie powinno być nasze drewno – teraz nadchodzi czas na wyjaśnienie kolejnej wątpliwości, a mianowicie jaki gatunek drewna najlepiej nadaje się do kominka? Po pierwsze lepsze będzie drewno liściaste – zawiera zdecydowanie mniej żywicy, która również osadza się wewnątrz szybu komina i ogranicza jego drożność. Po drugie należy spośród gatunków liściastych wybierać te, które w swej strukturze chemicznej zawierają jak najmniej kwasów i garbników – one także odkładając się powodują sadzę i inne zanieczyszczenia. Najlepszymi gatunkami pozbawionymi praktycznie wyżej wymienionych wad są drzewa owocowe typu śliwa, jabłoń czy grusza oraz twarde drzewa liściaste takie jak grab, jesion i buk. Ten pierwszy jest zdecydowanie najbardziej kalorycznym drewnem opałowym – spala się niewielkim płomieniem, generuje największe ilości ciepła, a także z uwagi na powolne spalanie wystarcza nam na dłużej. Z kolei drzewa owocowe podczas spalania wydzielają miły aromat.

Cena najbardziej kalorycznego gatunku drewna jakim jest grab wynosi 260-300 zł/m3 – reszta gatunków jest tańsza nawet o 100 zł mniej. Kupując drewno w nadleśnictwie możemy zaoszczędzić do kilkudziesięciu złotych na danym gatunku. Niekorzystnie jest kupować pakowanego drewna – mimo, że cena za paczkę jest niewielka to w przeliczeniu na metr daje podwojone koszta.

I na zakończenie ostatni dość ważny aspekt tyczący się drewna kominkowego – jak je suszyć i gdzie przechowywać? Po pierwsze – drewno sezonujemy minimum 18 miesięcy jednak korzystniej jest odkładać je przez okres lat 2-3 w zależności od gatunku. Po drugie sezonujemy drewno porąbane na polana i rozłupane na połówki bądz ćwiartki – drewniane bale nie pozwalają na odparowywanie wilgoci z wnętrza i pozostawione w całości zbutwieją. Po trzecie tak przygotowane drewno przechowujemy w suchym ale przewiewnym i zadaszonym miejscu (np. wiata). Po czwarte pryzmę drewna musimy przynajmniej raz w roku przełożyć aby zapobiec jego zawilgoceniu i zagrzybieniu od środka pryzmy.

Zródła: GrafikaGoogle


Jaroslaw Wejda