Opublikowany 18 listopada 2015 autor Joanna KumpińKowalska w Inspiracje
 
 

Odnawiamy stary żeliwny kaloryfer



Sezon grzewczy można uznać za oficjalnie rozpoczęty. Stare żeliwne kaloryfery o grubych żeberkach zaczynają pracować pełną mocą, by w coraz to chłodniejsze jesienne dni ogrzać nasze wnętrza. Choć przyznać trzeba, że w roli tej wypadają świetnie, niestety, urodą nie grzeszą, stąd pomysły na ich zasłania, odgradzanie, ukrywanie za wszelkiego rodzaju przedmiotami. Jak mówi stare powiedzenie – nie można mieć ciastka i zjeść ciastko. Zasłonięty kaloryfer oznacza gorszą cyrkulację powietrza i w efekcie słabsze ogrzanie wnętrza. Wątpliwej urody kaloryfer lepiej zatem wymienić na inny lub pomalować farbą w kolorze ścian. Pierwsza z tych czynności należy wykonać przed sezonem grzewczym, drugą, ewentualnie w trakcie jego trwania, jednak należy pamiętać, że podczas malowania kaloryfer powinien być wyłączony.

 

WYBIERAMY FARBĘ

W celu odnowienia kaloryfera warto zaopatrzyć się w farby stworzone specjalnie z myślą o renowacji instalacji centralnego ogrzewania. To wodorozcieńczalne, szybkoschnące emalie akrylowe, które wykazują podwyższoną odporność na wysokie temperatury, znakomitą jakość krycia oraz przyczepność do podłoża. Zwykła emalia, np. taka, którą pomalowane zostały również ściany może odprysnąć od kaloryfera lub zżółknąć niwecząc finalnie wysiłek włożony w renowację.

PRZYGOTOWUJEMY KALORYFER DO MALOWANIA

Malowanie należy poprzedzić odpowiednim przygotowaniem kaloryfera. Kaloryfer powinien być wyłączony, a żeberka odtłuszczone i oczyszczone z kurzu i brudu. Rdzę, która może je pokrywać nieestetycznymi kropkami lub stare, odpryskujące warstwy farby należy usunąć używając do tego drucianej szczotki lub papieru ściernego. Po tym zabiegu warto jeszcze raz przetrzeć kaloryfer w celu usunięcia wszelkich odprysków i pyłków, które powstały w wyniku szczotkowania. Przed rozpoczęciem prac malarskich należy zabezpieczyć okolice kaloryfera – ściany i podłogę przed nieopatrznym zachlapaniem farbą. Najlepiej użyć do tego folii malarskiej i taśmy papierowej, która po odklejeniu od podłoża nie pozostawi na nim nieestetycznych śladów. Warto również zaopatrzyć się w rękawiczki i ściereczki do wytarcia ewentualnych zabrudzeń. Wymieszawszy farbę można przystąpić do malowania.

PRZYSTĘPUJEMY DO MALOWANIA

Do malowania można wybrać płaski pędzel z miękkim włosiem tzw. kaloryferowiec lub wałek. Pracę najlepiej rozpocząć od nakładania farby między żeberkami. W przeciwnym razie można uszkodzić świeże warstwy farby pokrywającej żeberka. Pomiędzy nałożeniem pierwszej i drugiej warstwy należy odczekać do momentu warstwa wyschnie stosując się do zaleceń producenta na opakowaniu farby.

 

źródło zdjęć: dom.wp.pl, mojafirma.infor.pl, kasiaathome.blogspot.com, czterykaty.pl, hothotexclusive.com


Joanna KumpińKowalska

 
Redakcja