0
Opublikowany 13 czerwca 2018 autor Joanna KumpińKowalska w Inspiracje
 
 

Domowy ekosystem w stylu urban jungle



Limonkowa, miętowa, pistacjowa, groszkowa, butelkowa, oliwkowa, szmaragdowa, militarna – zieleń we wszystkich jej odcieniach zawojowała wnętrza już poprzedniej jesieni. Wtedy można było ją postrzegać jako wyraz tęsknoty za wakacjami w tropikach, za potrzebą bycia blisko natury.

Wraz z budzącą się na wiosnę życiową energią, zieleń ponownie o sobie przypomina. Znów o nią zabiegamy i zapraszamy do naszego życia. Chcemy przytulić Matkę Naturę i być z nią blisko. Wszystko to sprawia, że modny w ostatnim sezonie styl urban jungle nie stracił na znaczeniu, ba, jest nam jeszcze bliższy.

Jakimi zasadami się kieruje? Co zrobić, by przez cały rok mieć we własnym domu skąpaną w zieleni oazę spokoju i niezależnie od pory roku czuć się, jak na egzotycznych wakacjach?

Wystarczy kilka trików.

Kwiaty to podstawa

Cóż może być najlepszym reprezentantem zieleni jeśli nie rośliny? W  stylu urban jungle jest ich mnóstwo. Kaktusy, sukulenty, paprotki, bluszcze, sagowce, wraz z królową monsterą stanowią podstawę miejskiej dżungli. Można je ustawiać dosłownie wszędzie. Kwiaty rezerwują sobie miejsce nie tylko na okiennych parapetach. Mogą stać w wielkich donicach na podłodze lub być podwieszone do sufitu w specjalnych, zresztą bardzo modnych w ostatnim czasie makramach. Chamedory i daktylowce przypominające palmy lub monstery o liściach wielkich, jak wachlarze można ustawić samodzielnie. To kwiaty, które osiągają spore rozmiary dlatego potrzebują przestrzeni, by w pełni mogły zaprezentować swoje piękno. Kaktusy, sukulenty i inne niewielkich gabarytów kwiaty można ustawić obok siebie, tworząc kolonie tętniące soczystą zielenią.

Meble

Urban jungle to natura w czystej postaci. Tropikalne rośliny świetnie współgrają z meblami wykonanymi z drewna egzotycznego, wikliny czy skóry. Łącząc je z wiklinowym fotelem bujanym, skórzanym kufrem pełniącym rolę stolika do kawy lub jadalnianym stołem z mahonia, palisandru czy merbau, uzyskamy rewelacyjny efekt. Inspiracji można poszukać w stylu kolonialnym. Tu też mamy egzotyczne rośliny, motywy zwierzęce i ciemne drewno. Ciężkie meble i ciemne kolory można jednak zastąpić jasnymi barwami. Adaptację kolonialnej aranżacji możemy niejednokrotnie obserwować w skandynawskich wnętrzach. Bujna roślinność i motywy egzotyczne współgrają tu prostymi, lekkimi meblami i bielą typową dla Północy Europy. Rośliny pasują do każdego stylu. Wystarczy je zaprosić, by zrobiły swoje.

Tekstylia

Pięknym uzupełnieniem dla bujnej zieleni będą różnego rodzaju tekstylia. W zależności od upodobań mogą być gładkie lub z nadrukami. Na jakie barwy postawić? Właściwie każdy kolor jest dobry, od szarości, poprzez barwy ziemi, skończywszy na welurowych tapicerkach w paletach kolorystycznych Pantone – wyrazistej czerwieni granadine, głębokim fiolecie tawny port, mocnym granacie peony port, pudrowym różu ballet slippery czy orzechowym butterum. Rośliny w każdym kontekście będą wyglądały dobrze.

Alternatywę dla gładkiego lnu i bawełny stanowią tkaniny z nadrukami. Meble tapicerowane, poduszki, zasłony, dywany z motywem egzotycznych kwiatów i liści jeszcze bardziej podkreślą wystrój.

Dodatki

Miejska dżungla zagęszcza się coraz bardziej wprowadzając do wnętrz wiele egzotycznych akcentów, bo oto kwiaty, już nie tylko rosną w doniczkach. Dżungla “porasta” również ściany, które feerią radosnych barw i motywów przypominają letnie sukienki.

Rajskie ptaki, brykające małpy, słonie wachlujące uszami, flamingi, kolorowe motyle,  soczyste ananasy, kielichy hibiskusa, pawie pióra – w postaci tapet, tekstyliów, plakatów, figurek i innego rodzaju dodatków sprawiają, że wnętrze staje się multikolorowe i bardzo energetyczne.

Styl urban jungle wprowadza powiew świeżości, nasyca wnętrze tlenem, wtłacza w nie życiodajną energię, której tak bardzo potrzebujemy. Pokazuje, że natura i design bardzo się lubią, a to, co organiczne jest piękne. Wnętrze w stylu urban jungle to taki domowy ekosystem z przepływem dobrej energii, to przestrzeń relaksu, która chce, by do niej wracać i czerpać to, co najlepsze – radość, siłę i motywację.

źródło zdjęć: apartmenttherapy.com, pl.pinterest.com, ilariafatone.com, marieclaire.fr, dom.wp.pl, inspiratie.karwei.nl, gypsyyaya.com, cdinterieurs-instyle.nl


Joanna KumpińKowalska

 
Redakcja