0
Opublikowany 23 marca 2019 autor Izabela Krzyczkowska w Wiedza budowlana
 
 

Obrona konieczna mieszkania lub domu



Każdy chce mieszkać spokojnie i ma nadzieję, że nikt go okradnie, nie włamie się, nie zaatakuje domowników. W życiu różnie bywa, więc warto znać swoje prawa, aby w razie nieprzyjemnego wydarzenia móc obronić posesję, dom/mieszkanie i rodzinę. W 2018 roku znowelizowano prawo dotyczące obrony koniecznej. Odpieranie ataku na dom lub posesję, nawet w przypadku przekroczenia granic obrony koniecznej nie będzie karane.

Każdy ma prawo do obrony

Zdarzały się sytuacje, że osoba, która broniła domostwa była skazywana przez sąd za naruszenie dóbr osobistych sprawcy. Dochodziło do kuriozalnej i niesprawiedliwej sytuacji, kiedy to zaatakowany człowiek był skazywany za to, że bronił swojego dobytku. Oznaczyło to, że napastnik bywał uprzywilejowany ponad ofiarę. W odczuciu społecznym było to bardzo niesprawiedliwe i zniechęcało obywateli do obrony i przeciwdziałania aktom agresji w najbliższym otoczeniu. Prawo do obrony swojego otoczenia przed napadem jest jednym z podstawowych praw człowieka. Działania, które podejmuje się w celu ochrony dóbr przed zamachem (napaścią) nie są przestępstwem, ani nie stanowią naruszenia prawa. Sposób obrony powinien być współmierny do niebezpieczeństwa zamachu.

Obrona nieruchomości

Wraz z nowymi przepisami właściciele zyskali nowe sposobności obrony nieruchomości przed niebezpiecznymi zdarzeniami, np.: wtargnięciem, czy włamaniem. Karze nie podlega ten, kto przekroczył granice obrony koniecznej, odpierając atak polegający na wtarciu do mieszkania domu albo przylegającego do nich ogrodzonego terenu lub odpierając zamach poprzedzony wdarciem się do tych miejsc.Tylko przy rażącym przekroczeniu granicy obrony koniecznej , np.: zabiciu napastnika, który nie zaatakował nikogo z rodziny lub zwierzęcia, będzie można być pociągniętym do odpowiedzialności karnej. Nie jest przekroczeniem granic obrony koniecznej ogłuszenie napastnika, ale pobicie nieprzytomnego napastnika, doprowadzenie do jego kalectwa lub zabójstwo może być uznane za przekroczenie granicy. W końcu człowiek ogłuszony, nieprzytomny raczej nie dokona kradzieży. Wystarczy zadzwonić na policję i przekazać sprawcę organom ścigania.

Najpierw prokurator

Każde podejrzenie o przekroczenie granic obrony koniecznej będzie w pierwszej kolejności będzie je sprawdzał prokurator, który oceni, czy była konieczność takiego działania osoby zaatakowanej. Jeżeli prokurator uzna, że okoliczności usprawiedliwiały takie działanie ofiary, to umorzy sprawę. W sytuacji, kiedy prokurator uzna, że doszło do przekroczenie granic obrony koniecznej w obronie domostwa nie było uzasadnione, skieruje sprawę do sądu. Odbędzie się rozprawa, na której będą brane pod uwagę takie okoliczności jak: starach i wzburzenie. W takich sprawach sądy przeważnie odstępują od wymierzenia kary lub znacznie ją łagodzą. W sytuacji zagrożenia bezpieczeństwa, człowiek podejmuje gwałtowne i nie do końca przemyślane działania. Interesuje go tylko to, aby obronić domostwo przed napastnikiem lub zapobiec włamaniu. Nowe prawo powinno zapobiec skandalicznym wyrokiem, kiedy to skazywano ofiarę napadu za to, że bronił swojego domostwa.

Trudne sprawy w określeniu obrony koniecznej

Wielokrotnie zdarzało się, że osoba, która broniła swojego domu i domowników doprowadzała do śmierci intruza. W niektórych przypadkach, np.: pobicia przez sprawcę napadu domowników,gwałtu, grożenia śmiercią sądy uniewinniały właściciela domu. Z kolei w innych sprawach tego typu spadały wyroki skazujące. Dlatego tak ważne jest jednolite prawo. Obywatel powinien wiedzieć, że może bronić swojej nieruchomości, majątku i rodziny i, że nikt go nie skaże jeżeli unieszkodliwienie gwałciciela, czy człowieka, który pobił członków jego rodziny. Powiedzenie „mój dom, moja twierdza” ma w końcu swoją wartość w prawie. Na taką zmianę prawną czekali wszyscy właściciele nieruchomości i lokatorzy. Zawsze będą wątpliwości i kontrowersje w kwestii obrony koniecznej, ale w najtrudniejszych sprawach,kiedy zagrożone jest życie domowników, prawo stanęło po stronie ofiar.


Izabela Krzyczkowska