0
Opublikowany 14 lutego 2019 autor Art Branżowy w Wiedza budowlana
 
 

Kredyt hipoteczny a urlop macierzyński



Inwestycje w nieruchomości często powiązane są z powiększeniem rodziny przez przyszłych domowników. Dotychczasowa przestrzeń staje się zbyt mała, a przyszli rodzice rozpoczynają wtedy plany zmiany miejsca zamieszkania. Niestety, kupno mieszkania często wiąże się ze zbyt wysokimi kosztami dla par, a dla sporej ich części jest to jednoznaczne z decyzją o wzięciu kredytu hipotecznego. Tutaj mogą rozpocząć się pierwsze problemy i wątpliwości. Okres ciąży i urlopu macierzyńskiego bywa dla banków problematyczny. Niektóre z nich nie akceptują okazanego dochodu kobiet z tytułu zwolnienia lekarskiego lub zasiłku macierzyńskiego. Co zrobić w takim przypadku?

Jak banki zapatrują się na urlop macierzyński

Ciąża, jak dobrze wiemy, nie jest chorobą, a kobieta po urodzeniu dziecka ma prawo powrócić do wykonywanego wcześniej zawodu. Dodatkowo mama ma przyznawany urlop macierzyński, jeśli narodziny dziecka miały miejsce w trakcie okresu zatrudnienia. Czas przyznanego urlopu oraz wysokość wypłacanego w jego trakcie zasiłku macierzyńskiego zależą od liczby dzieci i dochodów uzyskiwanych przed zakończeniem ciąży. Stwarza to w pewnym stopniu parasol ochronny dla świeżo upieczonej mamy. Dzięki temu może w spokoju zająć się swoim dzieckiem w okresie po narodzinach, bez obaw o finanse i czas dla niego.

Artykuł został opracowany na bazie specjalistycznej wiedzy prezentowanej na blogu specjalisty ds. kredytów hipotecznych – Michała Dawidowicza. Przeczytaj: https://blogkredytowy.pl/kredyt-hipoteczny-a-macierzynski-i-ciaza/

Banki mają informacje o urlopie macierzyńskim głównie z zaświadczeń o zarobkach oraz wpływach na rachunek. Skoro w świetle prawa wszystko jest uregulowane, to skąd biorą się problemy z akceptacją zasiłków dla mam? Spowodowane jest to możliwością wzięcia urlopu wychowawczego, czyli bezpłatnego okresu, a to dla banków jest już przeszkodą.

Z tego powodu, że banki liczą, że kredytobiorca będzie miał podczas całego okresu kredytowania niezachwianą płynność finansową. Nie da się ukryć, że ryzyko jest duże. Według badań Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową połowa Polek decyduje się na urlop wychowawczy. Także liczba zwolnień z pracy kobiet powracających po urlopach macierzyńskich i wychowawczych nie napawa optymizmem.

Analiza dochodów

Umowa o pracę jest najpowszechniejszym typem uzyskania dochodu w Polsce. Wydawać by się również mogło, że najbardziej gwarantującym bankom stały przypływ dochodu. Niestety w przypadku kobiet w ciąży, które są na zwolnieniu lekarskim w wyniku ciąży dłużej niż 30 dni, pojawia się problem z akceptacją dochodu przez banki. Podobnie sytuacja prezentuje się z urlopem macierzyńskim. Powód? Duże zagrożenie dla ciągłości dochodu. Istnieje pewna grupa banków, która uzna dochód pozyskany w tym czasie. Wymaga to jednak dostarczenia specjalnego oświadczenia. Zgodzą się, jeśli umowa jest na czas nieokreślony lub określony, a zakończenie pracy odbywać się będzie później niż zakończenie urlopu macierzyńskiego.

Natomiast jeśli umowa z naszym pracodawcą kończy się w trakcie urlopu wychowawczego, ma on obowiązek przedłużyć ją do jego zakończenia. To nie zmienia jednak faktu, że w takim wypadku bank nie przyjmie takiego dochodu, gdyż będzie uważał, że pracodawca nie musi dalej z tą osobą współpracować. Kredyt też będzie ciężko uzyskać, jeśli tylko osoba na zasiłku macierzyńskim bądź dochodzie na zwolnieniu z powodu ciąży jest jedynym gwarantem finansowym w gospodarstwie domowym. Tylko nieliczne banki są w stanie to uznać, licząc zdolność kredytową.

Co w przypadku umowy zlecenie?

Sytuacja znacznie gorzej wygląda jeśli kobieta przed urlopem rodzicielskim uzyskiwała dochód z tytułu umowy zlecenie lub działalności gospodarczej. W tych wypadkach banki usprawiedliwiają się zachowaniem pracodawcy, który wcale nie musi zatrudniać ponowie tejże osoby po zakończeniu umowy. Dodatkowo przerwa od prowadzenia działalności gospodarczej może spowodować zmiany rynkowe, w wyniku których kobieta nie uzyska takich dochodów jak przedtem. Jest to kolejny powód przemawiający na korzyść banku.

Wymagana dokumentacja

Lista dokumentów, które należy dostarczyć, nie różni się znacząco od tych w przypadku standardowego wniosku. Jeśli kobieta spędza powyżej 30 dni na zwolnieniu lekarskim, to trzeba dołączyć zaświadczenie od lekarza. Jeśli kobieta jest na urlopie macierzyńskim, to zaświadczenie z ZUS będzie potrzebne. Dodatkowo niezbędne będą informacje: imię i nazwisko, PESEL, dane pracodawcy, dane rozpoczęcia i zakończenia pobierania zasiłku macierzyńskiego oraz wysokość otrzymanego świadczenia w rozbiciu na każdy miesiąc z osobna. Do zaświadczenia musimy dostarczyć też potwierdzenie wpływów na rachunek.

Czy da się uzyskać kredyt będąc w ciąży?

Zanim zdecydujemy się na podjęcie jakiejkolwiek decyzji, warto prześledzić każdą z ofert banku pod kątem sytuacji, w której się znajdujemy. Ze względu na duży wybór każda z instytucji ma inne zasady i wymagania. Bycie w ciąży albo tuż po urodzeniu dziecka nie oznacza dyskwalifikacji z ubiegania się o kredyt. Z pewnością utrudnieniem może być długotrwałe zwolnienie lekarskie, czy też urlop macierzyński. Nie jest to jednak wykluczeniem. Wystarczy tylko udokumentować odpowiednio swoją sytuację finansową w wybranym przez nas banku i czekać na decyzję. Następnie po uzyskaniu niezbędnych pieniędzy rozpocząć planowanie nowego mieszkania i odliczać dni do przeprowadzki z dzieckiem.


Art Branżowy

 
Artykuły branżowe