0
Opublikowany 5 kwietnia 2019 autor Izabela Krzyczkowska w Ogród
 
 

Moda na figurki ogrodowe



Wraz z nadejściem wiosny zwiększa się aktywność w ogrodzie. Więcej czasu poświęca się na pielęgnację roślin i uporządkowanie ogrodu po zimie. Ogród można aranżować w dowolny sposób. Jednym z popularnych pomysłów jest dekorowanie tego miejsca figurkami ogrodowymi. Wybór figurek do ogrodu jest bardzo bogaty- od grzybów i zwierząt leśnych po postacie bajkowe, np.: krasnale i elfy.

Hit, czy kit?

Odpowiedź na to pytanie zależy od gustu właściciela ogrodu. Dla jednych jest sympatyczna dekoracja, która sprawia, że ogród przypomina leśną polanę lub bajkową krainę. Dla innych będzie to synonim kiczu i braku gustu. Popularność tych figurek rośnie i jest zauważalna nawet w branżowej prasie. Zdaniem zwolenników gipsowa sarenka nie obgryzie młodych drzewek, a uroczo wygląda wśród kwiatów. Krasnal, czy elf wyrażają tęsknotę człowieka z krainą szczęścia, a przecież ogród ma być miejscem relaksu, w których choć na chwilę można zapomnieć o trudach codzienności , więc bajkowe postacie sprzyja odpoczynkowi.

Zabawa dla dzieci.

Figury ogrodowe są ozdobą ogrodu. Kreatywne i bardzo pomysłowe dzieci mogą je wykorzystać do zabawy. Krasnale, sarenki, grzybki mogą stać się częścią świata dziecięcej wyobraźni i pełnić rolę dowolnego bohatera filmów animowanych. Mogą być miejscem zabawy w chowanego lub trasą slalomu.

Odrobinę historii.

Pierwsze ogrodowe krasnale powstały już w XVIII wieku. Wtedy też w niemieckich ogrodach upowszechnił się wizerunek krasnala wzorowanych na górnikach – z kilofem czy młotkiem w ręku. Na początku tworzone były w kolorach natury i bardzo ładnie harmonizowały się z wyglądem ogrodu – stanowiły niebanalną dekorację. W miarę upowszechniania się krasnalowego trendu zmieniały się ich kolory i wygląd. Pomimo opinii, że są wcieleniem kiczu nadal ich popularność nie maleje.

Różnorodność figurek

Rynek figurek ogrodowych jest ogromny. Do wyboru są ozdoby z mosiądzu, gipsu i ceramiki. Mogą stanowić uzupełnienie ogrodowej aranżacji. Zdaniem wielu osób figurki ogrodowe są miłe dla oka i zabawne. Niektóre z nich stanowią rodzaj sztuki ogrodowej. Nadmiar figurek nie jest wskazany, bo faktycznie może powodować wrażenie kiczu i braku pomysłu na zagospodarowanie ogrodu.

Figurki o kształcie zwierząt

W ogrodach bardzo popularne są ozdoby zwierzęce. Ślimaki, wiewiórki, jeże, sowy, żaby, sarny można wspaniale wkomponować w roślinność, podkreślają harmonię z przyrodą. Nie stanowią problemu estetycznego. Jedna figurka kury, gąski, kota, czy psa może podkreślić charakter ogrodu i stanowić element dobrze dobranej aranżacji. Trochę więcej estetycznych wątpliwości jest w przypadku figurek dużych zwierząt leśnych typu: niedźwiedzie, żubry, czy jastrzębie, które nie pasują do ogrodu i stanowią dość kiczowatą ozdobę. Zaskakująca jest moda na ogrodowe figurki zwierząt egzotycznych, np.: lwy, słonie, flamingi , które raczej nadają się do palmiarni, a nie do zwykłego ogródka. Wstawianie figurek do ogrodu wymaga pewnych umiejętności kompozycyjnych. Jeden krasnal pod grzybkiem będzie świadczył o poczuciu humoru właściciela, natomiast 5 krasnali może być odbierane jako brak gustu i chęć zapełnienia ogrodu.

Najpiękniejszą ozdobą ogrodu są rośliny i kącik wypoczynkowy. Dobre zagospodarowanie miejsca to klucz do sukcesu. Jeżeli po ogrodzie często biegają dzieci, to oczywiście można ustawić jednego krasnala, czy sarenkę. Ozdobą, która zawsze znakomicie wygląda w ogrodzie jest oczko wodne. Figurki ogrodowe są modnym gadżetem i chociaż przez projektantów ogrodów są wyśmiewane, to właścicielom podobają się. Można przypuszczać, że trend będzie trwał jeszcze kilka sezonów. Najważniejsze, aby zachować umiar wybierając dekoracje do ogrodu. Ocenę, czy figurki ogrodowe są ładną ozdobą, czy symbolem bezguścia pozostawiam czytelnikom. Każdy z nas ma prawo do swojego gustu i opinii oraz do własnej wizji ogrodu. Obecność tych przedmiotów w ogrodowej ofercie świadczy o społecznym zapotrzebowaniu na ogrodowe dekoracje. Najważniejsze jest to, aby w swoim ogrodzie czuć się komfortowo.


Izabela Krzyczkowska