0
Opublikowany 18 maja 2018 autor Izabela Krzyczkowska w wyposażenie
 
 

Z nutką wspomnień- antyki w domu



Człowiek nie rodzi i nie żyje w próżni. Każdy z nas ma jakąś przeszłość, tradycje rodzinne i cenne pamiątki po przodkach. Historię ludzkości tworzy łączność między pokoleniami. Adam Asnyk – polski poeta żyjący w II połowie XIX wieku pisał: „Ale nie depczcie przeszłości ołtarzy\ Choć sami macie doskonalsze wznieść”. Antyki to nie zbędny balast odziedziczony po babci, ale wspaniała inspiracja do urządzania wnętrz. Doskonale wyglądają także we współczesnych wnętrzach.

Zmęczeni surową nowoczesnością.

Moda na surowe wnętrza minimalistyczne powoli odchodzi do historii. Być może za parę lat trend powróci z nowymi inspiracjami. Mieszkanie, czy dom znów zaczyna być miejscem ucieczki od globalnego świata, pełnego zmian, gonitwy i nerwowości. Człowiek poszukuje spokoju, bezpieczeństwa, chce wrócić do swoich korzeni, tradycji. Dlatego też poszukuje rzeczy trwałych, ponadczasowych, pięknych, dających poczucie stabilizacji. Moda to coś przemijającego, nietrwałego, kojarzącego się z ulotnością. Tradycja to stałość, poczucie wpisania w krąg dziejów, kontynuacja, element tożsamości. Odpowiedzią na potrzebę łączenia doświadczeń pokoleń jest związek antyków z nowoczesnością. Antyki doskonale łączą się ze współczesnym wzornictwem. Uzyskuje się wtedy niepowtarzalny charakter wnętrza. Są eleganckie, przywołują wspomnienia z dzieciństwa. Antyczne meble użytkowe to misternie wykonane dzieła sztuki. Wspaniale znoszą upływ czasu i nawet przetarcia, zarysowania, czy pęknięcia nadają im wyjątkowego charakteru. Antyki to nie eksponaty, ale naprawdę użyteczne meble. Fotele, szafa, komoda, stół odpowiednio skomponowane w wnętrzu, mogą służyć jeszcze przez bardzo długi czas.

Ponadczasowy charakter wnętrza z antykami

Komoda, stół, czy szafa odziedziczona po przodkach to świetny dodatek do wystroju pokoju. Dodaje pomieszczeniu ponadczasowy charakter. Antyki umieszczone we współczesnym wnętrzu powinny z założenia być dodatkiem, elementem, który wyróżnia się w nowoczesnej aranżacji. Nie powinno się ich grupować w jednym miejscu, ale zawsze zestawiać z elementami minimalistycznymi tak, aby uzyskać równowagę elementów. Kwestia kolorystyki elementów nowych i starych jest zależna od gustu właściciela. Antyki mogą wpisywać się w kolorystykę wnętrza lub stanowić kontrast i w ten sposób wyróżniać się na tle innych elementów wyposażenia. Meblarskie antyki zachowują urok przez wiele lat. Warto pamiętać, że zbyt duża ilość antyków w pokoju może stwarzać wrażenie kiczu.

W towarzystwie nowoczesnych mebli

Starodawna szafa, komoda, czy dawne fotele i stoły świetnie wyglądają w towarzystwie nowoczesnych mebli. Nie trzeba do ciężkiego, drewnianego stołu kupować krzeseł w takim samym stylu. Ciemne, masywne antyki ładnie prezentują się w kontraście z jasnymi współczesnymi meblami i jasną kolorystyką wnętrza.

Powrót do lat 20-tych i 30-tych XX wieku.

Projektanci luksusowych wnętrz wykorzystują styl art de`co. To meble praktyczne o zaokrąglonych frontach i przepięknym, bardzo wytwornym wykończeniu. Oryginalne meble z stylu art de`co są w Polsce praktycznie niedostępne. Były produkowane jednostkowo, najczęściej w warsztatach artystycznych. Na rynku znaleźć można meble nawiązujące do art de`co, ale wyprodukowane w latach 50-tych, które również doskonale miksują się z nowoczesnym stylem. W stylu vintage można wykorzystać meble z lat 60-tych i 70-tych łącząc je z meblami nowoczesnymi. Ciekawą inspiracją są również dodatki, np.: porcelana, szkło kolorowe, figurki ceramiczne masowo produkowane w lata 60-tych i 70-tych. Oryginalne meble z lat 60-tych i 70-tych, w dobrym stanie są coraz bardziej cenione. Miłośnicy wystroju rustykalnego (inspirowanego wsią) bez obaw mogą wykorzystać do stylizacji mieszkania antyki i dodatki z minionej epoki. Piękną ozdobą ściany w rustykalnym stylu jest ceramiczny talerz z motywami ludowymi.

Antyki to źródło niekończących się inspiracji. Zawsze tworzą niebanalny wystrój, który z powodzeniem może konkurować ze współczesnymi meblami z masowej produkcji.


Izabela Krzyczkowska