0
Opublikowany 13 listopada 2018 autor Izabela Krzyczkowska w Inspiracje
 
 

Trochę Japonii w mieszkaniu



Egzotyka od zawsze fascynowała, była elementem odkrywanym podczas podróży, fascynacji lekturą, czy zainteresowania danym krajem. Japonia – kraj kojarzący się z umiłowaniem tradycji, piękną historią, nowoczesną gospodarką, robotami, wyspami i sztukami walki. To egzotyka w pełni tego słowa znaczeniu. Państwo, które fascynuje i inspiruje twórców z różnych dziedzin życia, także urządzania wnętrz

Styl wabi-sabi przebojem roku 2018.

Japonia we wnętrzach to styl wabi-sabi. Nazwa brzmi urokliwie i tajemniczo. Od razu kojarzy się z dalekim krajem, z podróżami, z egzotyką. Wabi oznacza prostotę, sabi- piękno wynikające z upływu czasu. To japońska filozofia mająca ponad 600 lat, która stawia na znalezienie piękna w niedoskonałości. To piękno musi być subtelne . Wabi-sabi to japońskie retro połączone z prostotą, skromnością i surowością. Elementy starsze w urządzaniu wnętrza są szczególnie cenne, bowiem są nadgryzione zębem czasu. Każda rysa, pęknięcie, skaza świadczy o historii przedmiotu i użytkownika, jest jakby podpisem osoby , która korzystała z mebli, zapisem jej dziejów i przeżyć. Cechą tego stylu jest to, że nie zastępuje się starszych rzeczy nowymi, nie ma miejsca na udawanie, poprawianie. To kontra wobec konsumpcjonizmu, katalogowych a więc trochę sztucznych wnętrz i masowej produkcji.

Skromność to podstawa

Wnętrza urządzone w stylu wabi-sabi powinny być skromne , pozbawione nadmiaru niepotrzebnych dekoracji. Mieszkańcy otaczają się wyłącznie potrzebnymi przedmiotami, we wnętrzach dominuje autentyzm i minimalizm. Najważniejsze są naturalne materiały i kolorystyka. Sercem pomieszczeń są przedmioty opowiadające jakąś historię. Podniszczone meble, odklejająca się tapeta, czy tynk opadający ze ściany, niedokończona ściana to klimaty bliskie stylowi wabi-sabi. Przestrzeń, która w Polsce uchodzi za kandydatkę do natychmiastowego remontu, w Japonii jest stylem urządzania wnętrz. Ściany z pożółkłą farbą świadczą o tym, że pomieszczenia są zamieszkane, a więc żyją swoim życiem. W pokoju urządzonym w stylu wabi-sabi króluje surowe drewno, najlepiej z widocznymi słojami, stare , spękane ,nieoszlifowane kamienie oraz wszelkiego rodzaju plecionki; wiklina , bambus, słoma, ręcznie wyplatane dywany i pledy. Kolorystycznie dominują barwy ziemi brązy, beże, szarości oraz stonowane zielenie, wytłumione pomarańcze i czerwienie. Dla rozjaśnienia aranżacji można eksperymentować z; bielą, kością słoniowa, écru oraz delikatnymi pastelami. Taki dobór kolorów sprawia, że wnętrza wydają się większe i bardziej przestronne. Zachowują też przytulny, ciepły charakter.

Wyeksponowanie ceramiki

Piękna ceramika odgrywa ogromną rolę w tym stylu. Powinna być wiekowa, ze śladami użytkowania, a nawet posklejania. Skromne aranżacje ułatwiają utrzymanie czystości i porządku w mieszkaniu. Dekoracje zastępuje ceramika, którą w każdej chwili można wykorzystać użytkowo.

Piękna niedoskonałość

Styl wabi-sabi polega na zaakceptowaniu niedoskonałości rzeczy, które otaczają człowieka. Nie trzeba regularnie kupować nowych rzeczy do wyposażenia wnętrz, wystarczy przyznać, że z biegiem czasu rzeczy zużywają się i nie przejmować się upływem czasu widocznym na przedmiotach codziennego użytku. Akceptacja pomyłek w urządzaniu wnętrza, naturalności jest czymś pięknym i niekonwencjonalnym w świecie, w którym wszystko musi dążyć do perfekcji. Wabi-sabi kładzie nacisk na odnajdywanie piękna w przedmiotach codziennego użytku. Postawą urządzania wnętrza nie jest moda z katalogów, ale przekonanie, że dom ma być miejscem przytulnym, niedoskonałym, ale umeblowanym w stylu ukochanym przez właściciela. Dom ma być taki jak człowiek- ze swoimi brakami. Nie ma przecież doskonałych ludzi, ani bez błędów urządzonych domów. W mieszkaniu urządzonym w powyższym stylu na meble będące spadkiem po babci znajdzie się miejsce- są wręcz idealne; wiekowe, troszkę zużyte, ale jeszcze użyteczne. Ważna jest dobra jakość przedmiotów i uniwersalność, której nie pokona upływający nieuchronnie czas.


Izabela Krzyczkowska